Zakazy dotyczące pojazdów samochodowych – papierowy tygrys – VAT

Już większość podatników „rozgryzła” zakazy, które od dnia 1 kwietnia 2014 r. dotyczą pojazdów samochodowych o ładowności do 3,5 tony (nowy art. 86a oraz przepisy art. 7-13 ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. – ustawa nowelizacyjna). Aby odliczyć w całości wydatki związane z paliwem, częściami składowymi oraz innymi towarami i usługami związanymi z naprawą i używaniem tych pojazdów, można alternatywnie:

  1. świadczyć usługi transportowe przy pomocy tych pojazdów: jedna z firm świadczy drugiej usługi tego rodzaju, oczywiście poddając się rygorom tej ustawy (zgłoszenie VAT-26, regulaminu używania, ewidencji przebiegu pojazdu), a  kontrahent otrzymuje faktury z tego tytułu (8% VAT-u) odlicza go w całości, bo ustawodawca zapomniał wprowadzić tu zakaz. Wszystko dzieje się tu lege artis, żadnych fikcji lub szwindli, bo dla usługodawcy zlecono jazdy, które w całości są jego działalnością gospodarczą,
  2. nabywa się pojazd w celu wynajmu (pełne odliczenie),a wszystkie wydatki związane z wynajmem tych pojazdów będzie ponosił wynajmujący: on nawet będzie kupować paliwo oraz towary i usługi związane z ich utrzymaniem: ta „usługa” będzie skierowana głównie do firm nie mających prawa do odliczenia lub stosujących bardzo niską proporcję, co eliminuje sens składania w tym przypadku VAT-26  przez najemcę,
  3. okresowe składanie przez użytkownika VAT-26 np. na miesiąc w roku, w celu dokonania napraw i przeglądów, aby odliczyć podatek w całości z tego tytułu oraz następnie wykreślenie go z tego zgłoszenia: zapomniano bowiem w tym przypadku wprowadzić nakaz korekty odliczenia tych wydatków (nie obejmuje ich nowy art. 90b ustawy). Zapomniano również o tym, że w razie zgłoszenia pojazdu przy pomocy VAT-26 można kupić paliwo do tego pojazdu nie tylko do baku, ale również do karnistrów (na zapas) i odliczyć podatek z tego tytułu.

Nie taki więc ów diabeł straszny jak go malują. Oczywiście regulamin używania pojazdów musi być dobrze napisany, a ewidencja przebiegu pojazdu prowadzona zgodnie z prawdą. Oczywiście nikt z nas nie uchroni przed wrogą interpretacją tych przepisów, ale to już zupełnie inna opowieść.

źródło: Instytut Studiów Podatkowych Sp. z o.o.
foto: pixabay.com